Sny o potędze
Małopolska jest obecnie bodaj najszybciej rozwijającym się regionem winiarskim w Polsce.
Parę lat temu w Krakowie i okolicach doszło do bezprecedensowego wybuchu winiarskich pasji, gdy nagle sto kilkadziesiąt osób zamarzyło o własnej winnicy i winie.

Dziś, obok stosunkowo skromnych, lajfstajlowych i agroturystycznych przedsięwzięć powstaje tu sporo poważniejszych projektów winiarskich, niektóre o skali rzadko spotykanej w naszym kraju.
W przeszłości Kraków nigdy nie był potęgą winiarską na miarę Zielonej Góry czy choćby Sandomierza, ale właśnie tu zaczyna się historia wina w Polsce. Z tych okolic pochodzą najstarsze na naszych ziemiach znaleziska, świadczące o imporcie wina w czasach rzymskich, a pierwsze po tej stronie Karpat ślady uprawy winorośli, datowane na połowę X wieku, odkryto na zboczach Wawelu. W średniowieczu uprawa winnic była powszechnym zajęciem w wielu miejscowościach dzisiejszej Małopolski i jeszcze w połowie XVI wieku popyt na wino w Krakowie był zaspokajany w dużej mierze przez miejscową produkcję. Jednym z najdłużej utrzymujących się ośrodków winiarstwa w dawnej Polsce było opactwo benedyktynów w podkrakowskim Tyńcu, gdzie tradycje uprawy winorośli trwały nieprzerwanie od XI do końca XVIII wieku.
Upadki i wzloty
Już w drugiej połowie XVI stulecia - a więc wcześniej, niż w innych regionach Polski - winiarstwo w Małopolsce zaczęło tracić swoje znaczenie gospodarcze. Powodem tego była konkurencja win węgierskich, które wówczas zaczęły być masowo sprowadzane do Krakowa, a upadku winnic dopełniły zniszczenia potopu szwedzkiego oraz postępujące w tym czasie oziębienie klimatu. Nie miały też większego znaczenia próby wskrzeszenia winiarstwa podejmowane w XIX i w pierwszej połowie XX wieku. W latach 80. ubiegłego stulecia rozwinęły się w okolicach Krakowa towarowe uprawy winogron deserowych pod osłonami, które jednak dość szybko upadły po 1989 r., gdy nasz rynek otworzył się na import tańszych owoców z południa.
W tym samym mniej więcej czasie zakłady owocowo-warzywne w Tymbarku zaczęły kontraktować krajowe winogrona do produkcji soków, dzięki czemu powstało parę większych winnic polowych w rejonie Raciechowic i Szczyrzyca, na przedgórzu Beskidu Wyspowego. Część tych plantacji przetrwała do dziś, jednak z uwagi na nieodpowiednie szczepy (głownie krzyżówki z
V. labrusca) nie odegrały one większej roli w odrodzeniu małopolskiego winiarstwa. Bardziej przydatne do wyrobu wina odmiany węgierskie, jak perła zali, kristaly czy junior propagował wówczas w Krakowie dr Maciej Jasiecki. W latach 90. sporą rolę w propagowaniu uprawy winorośli odegrał szkółkarz Ryszard Piątek, który w Zawadzie pod Olkuszem założył największą w Polsce kolekcję ampelograficzną, liczącą dziś ponad 1000 odmian.
Do końca zeszłego wieku w Małopolsce było już kilkanaście winnic sadzonych z myślą o produkcji wina, ale większy rozwój takich plantacji nastąpił dopiero w obecnej dekadzie. Nie bez znaczenia były tu pierwsze sukcesy winiarzy z sąsiedniego Podkarpacia, które przekonały niejednego sceptyka, że w warunkach siedliskowych podobnych do Małopolski można produkować dobrej klasy wina gronowe. Niejeden też z małopolskich pionierów rozpoczynał swoją winiarską przygodę od pielgrzymki do Winnicy Golesz i porad udzielanych przez Romana Myśliwca. W 2003 r. założono w Krakowie Polski Instytut Winorośli i Wina. Rok później powstało stowarzyszenie Małopolskie Forum Winne, zrzeszające 80 właścicieli winnic i sympatyków lokalnego winiarstwa.
Wiosną 2006 roku ruszył program szkoleniowy "Winnice Małopolski", realizowany przez Małopolską Agencję Rozwoju Regionalnego przy współudziale PIWiW. Zainteresowanie programem przeszło wszelkie oczekiwania - na pierwsze spotkanie zgłosiło się ponad 150 osób, z których około stu zakwalifikowało się do udziału w kursach organizowanych w Krakowie. Część z nich uczestniczyła także w szkoleniach wyjazdowych na Węgrzech i w renomowanej szkole winiarskiej w Klosterneuburgu pod Wiedniem. W 2008 r. powstała Małopolska Ścieżka Winna, szlak łączący 20 winnic założonych przez uczestników projektu.
Małopolskie terroirs
Ze swoją różnorodnością krajobrazów, gleb, mezo- i mikroklimatów Małopolska stanowi nie lada wyzwanie dla ambitnych winogrodników. Uprawie winorośli sprzyja przede wszystkim urozmaicona rzeźba terenu - równiny stanowią zaledwie dziesiątą część województwa. Są w Małopolsce dosłownie tysiące hektarów dobrze nasłonecznionych zboczy, świetnie nadających się pod winnice i niewykluczone, że to właśnie tu czekają na swoich odkrywców najciekawsze i najbardziej wyraziste polskie
terroirs.
Z drugiej jednak strony jest to najwyżej położony region naszego kraju i niemal połowa jego powierzchni znajduje się powyżej 450 m n.p.m., a więc w naszych realiach klimatycznych raczej nie powinno się tam sadzić winnic. Wysokość nad poziomem morza jest głównym czynnikiem geograficznym ograniczającym możliwości uprawy winorośli w całej południowej Polsce. Wraz ze wzrostem wysokości o każde 100 m temperatura spada średnio o 0,6°C, zwiększa się natomiast ilość opadów. Należy więc założyć, że najlepszych lokalizacji winnic w Małopolsce należy poszukiwać raczej nie wyżej, niż 350 m n.p.m., choć w miejscach o szczególnie korzystnym mezoklimacie możliwa jest uprawa winorośli nawet powyżej 400 m n.p.m.
W niżej położonych rejonach Małopolski panują stosunkowo dobre warunki dla dojrzewania winogron, umożliwiające otrzymanie wysokiej jakości wina. Jednak w porównaniu z zachodnią Polską klimat jest tu bardziej kontynentalny, co przekłada się na krótszy sezon wegetacyjny, surowsze zimy oraz większe niebezpieczeństwo przymrozków. Ogranicza to w znacznym stopniu uprawę mniej odpornych na mróz i później dojrzewających odmian, zwłaszcza
V. vinifera. W takich warunkach szczególnej wagi nabiera właściwa lokalizacja winnic na zboczach i pagórkach odpowiednio wyniesionych ponad strefę występowania przymrozków i silnych mrozów.
Potencjalne rejony upraw
Znaczna część Małopolski jest położona zbyt wysoko, aby sadzić tam winnice. Dotyczy to zwłaszcza całej południowej części regionu, gdzie uprawa winorośli jest możliwa wyłącznie w stosunkowo ciepłych obniżeniach śródgórskich, jak Kotlina Sądecka, dolina Dunajca czy dolina Ropy w okolicach Gorlic i Biecza. Najbardziej obiecujące dla produkcji wina obszary znajdują się w północnej i środkowej części województwa. Na podstawie dotychczasowych doświadczeń możemy tu wyróżnić cztery potencjalne rejony uprawy winnic, rozłożone wokół "stołecznego" Krakowa:
Pogórza karpackie. Pas pogórzy i przedgórzy karpackich rozciąga się od zachodniej granicy województwa w rejonie Kęt i Andrychowa, po jego wschodnie krańce, na południowy wschód od Tarnowa. Tworzy je szereg łagodnych wzniesień, z licznymi obniżeniami w formie dolin rzecznych i kotlin śródgórskich. Większość tego obszaru jest położona na wysokości od 230 do 450 m n.p.m. i jedynie pojedyncze kulminacje wzgórz wznoszą się powyżej 500 m n.p.m. Teren ten jest zbudowany ze stosunkowo miękkich skał osadowych (piaskowce, łupki, zlepieńce), w sporej części pokryty osadami lessów i glin. Występują tu zarówno dobrze przepuszczalne gleby lessowe, jak i cięższe gleby brunatne wytworzone na słabo przepuszczalnych zwietrzelinach skał fliszowych.
W niższych partiach pogórzy, a także w szerokich dolinach większych rzek karpackich (szczególnie w dolinie Dunajca i Raby) panują dość korzystne warunki klimatyczne, a uprawie winorośli dodatkowo sprzyja tu ukształtowanie terenu. Pogórza są obszarem jak dotąd najczęściej penetrowanym przez małopolskich winogrodników, których, poza dobrymi siedliskami przyciągają wciąż umiarkowane ceny ziemi (przynajmniej w miejscowościach bardziej oddalonych od Krakowa). A dla tych, którzy myślą o rozwoju enoturystyki, istotnym czynnikiem są także duże walory turystyczne tych terenów.
Jura Krakowska. Jest to zwyczajowa nazwa południowej części Wyżyny Krakowsko-Częstochowskiej, położonej w granicach województwa małopolskiego. Wznoszący się na północny zachód od Krakowa płaskowyż Jury tworzy sfalowaną wierzchowinę o średniej wysokości 400-450 m n.p.m. (w kulminacji do 513 m n.p.m.), usianą licznymi skałkami i poprzecinaną od południa głębokimi wąwozami tak zwanych Dolinek Podkrakowskich. Teren ten jest zbudowany z wapieni jurajskich, w wielu miejscach pokrytych utworami kredowymi i lessowymi. Południową forpocztę Jury stanowi izolowane pasmo Garbu Tenczyńskiego o bardziej złożonej budowie geologicznej (wapienie, piaskowce dewońskie, utwory wulkaniczne), którego wschodni kraniec wyznacza wzgórze wawelskie.
Najkorzystniejsze warunki klimatyczne występują na południowych krawędziach Jury opadających - w niektórych miejscach dość stromo - w kierunku Krakowa oraz na zboczach Garbu Tenczyńskiego, w pasie do 350 m n.p.m. Już w średniowieczu był to rejon intensywnej uprawy winorośli. Przeważają tu gleby kamieniste w typie rędzin wapiennych, a w niektórych miejscach Garbu Tenczyńskiego występują także unikatowe w tej części Polski gleby wulkaniczne na podłożu permskich porfirów i melafirów (np. na wzgórzu Winnica w Rudnie k. Krzeszowic). Są to z pewnością jedne z najbardziej obiecujących siedlisk dla winorośli w południowej Polsce.
Możliwości zakładania winnic w bezpośrednim sąsiedztwie Krakowa ograniczają wysokie ceny ziemi, niemniej podjęto tu ostatnio parę interesujących projektów winiarskich. Więcej winnic powstaje jednak na wysokim płaskowyżu Jury, gdzie klimat jest już wyraźnie chłodniejszy i bardziej wilgotny, ale i tu dość dobrze udaje się uprawa wielu odmian (w tym nawet niektórych
V. vinifera). Obok wapiennych i kredowych rędzin występują tu gleby lessowe, a w okolicach Olkusza także gleby silnie piaszczyste. Jura posiada znakomite możliwości rozwoju enoturystyki, gdyż jest to od wielu lat popularny teren weekendowych wypadów dla mieszkańców Krakowa i Śląska.
Wyżyny lessowe. Północną część województwa, na północ od Wisły i na wschód od doliny Dłubni, tworzą pofalowane płaskowyże, poprzecinane rozległymi dolinami rzecznymi i zapadliskami (tzw padoły), pokryte utworami lessowymi. Południowa część tego obszaru w okolicach Proszowic i Nowego Brzeska wznosi się od 220 do 280 m n.p.m. i posiada wyjątkowo korzystny dla uprawy winorośli klimat, z długim sezonem wegetacyjnym, upalnym latem i najniższą w całej Małopolsce sumą opadów. Występują tu głębokie, przepuszczalne gleby lessowe i żyzne czarnoziemy. W XII-XVI wieku był to ceniony rejon uprawy winnic.
Dalej na północ, w rejonie Miechowa i Książa Wielkiego teren podnosi się do 250-400 m n.p.m., a klimat nieznacznie się ochładza (wciąż jednak pozostaje stosunkowo ciepły). Teren ten jest zbudowany z płytko zalegających margli kredowych pokrytych warstwą lessu, stąd na zboczach dolin i padołów występują białe, wapienne gleby z dużą zawartością rumoszu skalnego. Te bardzo obiecujące
terroirs są wciąż jeszcze rzadko wykorzystywane pod winnice, czego główną przyczyną jest prawdopodobnie niewielka - jak na Małopolskę - atrakcyjność turystyczna tych terenów. Dominuje tu bowiem typowy rolniczy krajobraz otwartych pól uprawnych, z niewielką powierzchnią lasów.
Równiny nadwiślańskie. Najmniej urozmaicony pod względem krajobrazu fragment województwa małopolskiego rozciąga się na prawym brzegu Wisły, na północ od uczęszczanej drogi nr 4 z Krakowa do Tarnowa i Rzeszowa. Ten nizinny obszar, który tworzą rozległe równiny i lekko pofalowane płaskowyże o wysokości od 160 do 260 m n.p.m. odznacza się bardzo korzystnymi warunkami klimatycznymi. Lata należą tu do najcieplejszych w Polsce, a sezon wegetacyjny trwa dłużej, niż w innych rejonach Małopolski i jest zwykle mniej deszczowy. Także tamtejsze przepuszczalne, piaszczysto-gliniaste i lessowe gleby są odpowiednie dla winorośli. Jest to jednak teren prawie zupełnie płaski i jedynie w paru miejscach niewysokie wzniesienia pozwalają na ograniczoną uprawę winnic.
Odmiany winorośli
W winnicach małopolskich uprawia się dzisiaj dość szeroki wachlarz odmian, co wynika poniekąd z eksperymentatorskiego nastawienia sporej grupy tamtejszych producentów. Z jednej strony można tu spotkać doświadczenia z nowymi, hiperodpornymi krzyżówkami amerykańskimi, z drugiej - próby uprawy najbardziej klasycznych odmian
V. vinifera. Jednak w przypadku nieco większych winnic, zwłaszcza tych sadzonych z intencją komercyjnej produkcji, podstawę nasadzeń stanowią zazwyczaj odmiany już dość dobrze sprawdzone w warunkach Polski południowej. Ów regionalny kanon "roboczych" szczepów tworzą - podobnie jak na Podkarpaciu - białe odmiany bianca, sibera, seyval blanc, hibernal, muszkat odeski i jutrzenka oraz czerwone rondo i regent.
Ostatnio coraz częściej dołączają do nich nowe krzyżówki niemieckie: solaris, johanniter i cabernet cortis, które już pokazały się u nas z jak najlepszej strony. Natomiast popularne jeszcze kilka lat temu stare, odporne mieszańce, jak aurora, cascade, leon millot i marechal foch dziś sadzi się niemal wyłącznie w gorszych lokalizacjach i tylko na małą amatorską skalę. Spośród odmian
V. vinifera jak na razie najlepiej sprawdziły się dornfelder i muszkat morawski, które nawet w "wysokiej" Jurze (ok. 400 m n.p.m.) dają interesujące wina. W nowych nasadzeniach coraz częściej też powraca się do tradycyjnych szczepów uprawianych dawniej w Polsce, jak traminer, auxerrois, muszkat ottonel, pinot noir czy st. laurent.
Winnice i wina
WMałopolsce jest dziś ponad setka winnic, z których jednak znacząca część (o ile nawet nie większość) powstała w ciągu ostatnich dwóch lat i jeszcze nie doczekała się pierwszego wina. W tej liczbie dominują niewielkie, kilku- lub kilkunastoarowe plantacje uprawiane na własny użytek, ale wśród nich nie brak też nieco większych, zakładanych z myślą o przyszłej sprzedaży wina. Największa w regionie winnica Uniwersytetu Jagiellońskiego w Łazach koło Bochni ma prawie 3,5 ha powierzchni i produkuje kilka tysięcy litrów wina rocznie. Jest to też jedna z pierwszych winnic w Polsce, która dopełniła wszystkich formalności związanych z oficjalną sprzedażą wina. W zeszłym roku zyskały Łazy nowoczesną, profesjonalnie wyposażoną winiarnię, która wyznaczyła nowe standardy techniczne dla małopolskich producentów.
Dziś powstaje w Małopolsce kilka innych gospodarstw winiarskich o co najmniej porównywalnej skali, a największa z zakładanych właśnie winnic już przyszłej wiosny osiągnie areał 12 ha. W zeszłym roku ośmiu małopolskich producentów zgłosiło do Agencji Rynku Rolnego rozpoczęcie komercyjnej produkcji wina, ale poza wspomnianą winnicą w Łazach żadnemu z nich nie udało się dotąd rozpocząć oficjalnej sprzedaży.
Trudno jest dziś jeszcze mówić o jakimś określonym stylu małopolskich win, choćby z tego względu, że większość producentów stawia dopiero pierwsze kroki w sztuce winiarskiej. Ale też ogólnie wydaje się, że wśród małopolskich winiarzy panuje duch bardziej indywidualistyczny i większa skłonność do eksperymentowania niż na przykład na Podkarpaciu, gdzie z większym respektem powtarza się sprawdzone wcześniej rozwiązania.
W kilku winnicach, w tym w uniwersyteckich Łazach doradza krakowski "driving winemaker" Marek Jarosz i tu już widoczna jest pewna wspólna estetyka, nawiązująca do lekkiego, owocowego i aromatycznego stylu win środkowoeuropejskich. Inny, bardziej eksperymentatorski nurt reprezentuje nieformalna Grupa Małopolskie Wino - dwaj producenci z Jury Krakowskiej (Winnica Comte i Winnice Małopolskie), którzy na swoim koncie mają już parę udanych doświadczeń, jak choćby uprawa vinifer, użycie francuskich beczek, maceracja w glinianych amforach czy produkcja win likierowych.
Zamierzenia i marzenia
Małopolska ma wszelkie atuty, aby z czasem stać się najważniejszym polskim regionem winiarskim. Jest tu bowiem dostatek terenów odpowiednich do zakładania winnic, spore grono ludzi myślących poważnie o uprawie winorośli i produkcji wina, a także zainteresowana winem publiczność (w tym liczni turyści). Pozostaje jednak sporo do zrobienia, aby cały ten potencjał mógł być należycie wykorzystany. Przede wszystkim w Małopolsce wciąż za mało jest własnych, lokalnych doświadczeń winiarskich. Wprawdzie w większości przypadków dość dobrze sprawdzają się tu wypracowane na Podkarpaciu reguły doboru szczepów i uprawy winnic, ale wydaje się, że przynajmniej niektóre małopolskie siedliska stać na wiele więcej. Miejmy nadzieję, że coraz większy udział odmian
V. vinifera w nasadzeniach nowych winnic pozwoli z czasem na rozpoznanie najlepszych
terroirs, zdolnych dać prawdziwie ambitne wina.
Klimat Małopolski na tle innych rejonów uprawy winorośli w północnej Europie
|
Długość okresu wegetacji (dni) |
Suma aktywnych temperatur (°C) |
Średnie temperatury roczne (°C) |
Średnie temperatury lipca (°C) |
Średnie temperatury stycznia (°C) |
Średnie opady roczne (mm) |
Kraków |
172 |
877 |
8,2 |
17,9 |
-2,6 |
622 |
Tarnów |
174 |
932 |
8,7 |
18,2 |
-2,0 |
631 |
Zielona Góra |
180 |
884 |
8,5 |
18,0 |
-0,9 |
564 |
Wrocław |
178 |
905 |
8,7 |
18,1 |
-1,1 |
529 |
Płn. Czechy (Melnik) |
180 |
945 |
8,7 |
18,4 |
-1,1 |
547 |
Rheingau (Geisenheim) |
185 |
998 |
9,8 |
18,0 |
+1,2 |
699 |
Dolina Mozeli (Kasel) |
183 |
934 |
9,6 |
17,6 |
+1,3 |
590 |
Szampania (Reims) |
190 |
869 |
9,9 |
17,9 |
+2,3 |
598 |
Wojciech Bosak