Reforma unijnego rynku wina
Od paru lat europejskie wina wyraźnie przegrywają w rynkowym współzawodnictwie z trunkami z Nowego Świata, nawet na własnym unijnym podwórku. Już nie tylko Brytyjczycy i Skandynawowie, ale ostatnio nawet Francuzi coraz częściej sięgają po butelki z Australii i Chile. Dzisiaj kryzys jest już bardzo poważny, a "górka" niesprzedanego wina liczy ok. 160 milionów hektolitrów, miej więcej tyle, ile wynosi roczna produkcja całej Unii.
Za brak konkurencyjności europejskich win odpowiadają wysokie koszty produkcji oraz sztywne unijne regulacje, które nie tylko nie pozwalają producentom dostosować produkcji do potrzeb konsumentów, ale często hamują jakikolwiek rozwój. Zwraca się tu uwagę na skomplikowane i mało czytelne zasady etykietowania i opisu wina, które często dezorientują mniej wyrobionych konsumentów.
Doszło już do tego, że co ambitniejsi francuscy, austriaccy, czy niemieccy, a ostatnio nawet węgierscy i czescy winiarze, którzy odnieśli rynkowy sukces i mogliby sprzedawać więcej wina inwestują w RPA, Chile, czy Argentynie, gdyż nie mogą powiększyć areału swoich winnic w rodzinnej wsi. A z drugiej strony, dzięki dotowaniu destylacji i magazynowania nadwyżek egzystują "winiarze", których produkcja nadaje się co najwyżej na biopaliwa, tylko dlatego że są posiadaczami odpowiedniej puli tzw. praw do sadzenia.
4.07.2007 Komisja Europejska odsłoniła wreszcie karty i przedstawiła oficjalnie założenia opracowywanej od roku nowej unijnej polityki dotyczącej rynku wina, która ma być lekarstwem na obecną trudną sytuację europejskiego winiarstwa sytuację. Równocześnie z prezentującym te założenia przemówieniem odpowiedzialnej za rolnictwo komisarz Mariann Fischer Boel nową strategię przedstawiono też w kilku europejskich stolicach.
Poświęcony temu zagadnieniu breefing, który poprowadził dyrektor Jerzy Plewa z brukselskiej Dyrekcji Generalnej ds. Rolnictwa i Rozwoju Obszarów Wiejskich zorganizowano również w siedzibie Reprezentacji KE w Warszawie. Zainteresowanie tym tematem w naszym nieszczególnie winiarskim kraju przerosło oczekiwania organizatorów. Najpierw zabrakło krzeseł, chwilę potem miejsc stojących i spotkanie trzeba było przenieść do większej sali.
Jak więc KE zamierza uzdrowić obecną sytuację w europejskim winiarstwie?
Przedstawiona propozycja zakłada wprowadzenie rzeczywiście istotnych zmian, które rozluźnią ciążący na producentach gorset przepisów oraz doprowadzą stopniowo do uwolnienia rynku wina, a także nowe zasady finansowego wsparcia winiarstwa. Zakłada się przy tym dwuetapowe wprowadzenie tej reformy.
Już w roku 2008 mają zostać wprowadzone następujące zmiany:
* zniesienie dotacji do destylacji i składowania nadwyżek oraz refundacji wywozu wina poza UE
* przesuniecie środków finansowych na działania zmierzające do poprawy jakości produkcji oraz promocję win europejskich, głównie poza UE (problemem są unijne przepisy ograniczające możliwość wspierania takiej promocji w samej Unii)
* wprowadzenie zachęt finansowych dla dobrowolnego karczowania winnic (przewiduje się wykarczowanie do końca 2013 roku ok. 200 tys. ha winnic)
* wprowadzenie większej swobody przy wyborze odmian winorośli
* obniżenie dozwolonego limitu wzbogacania moszczu do 2% obj. potencjalnego alkoholu w strefie A i B, oraz do 1% obj. w strefie C
* wprowadzenie zakazu stosowania sacharozy
* zniesienie dopłat do stosowania skoncentrowanego moszczu gronowego
* objęcie upraw winorośli płatnościami bezpośrednimi dla rolników, podobnie jak w przypadku innych upraw
* dopuszczenie pewnych nowych praktyk enologicznych, zakazanych dziś w UE a które są już stosowane w innych krajach (na razie tylko dla win przeznaczonych na eksport poza UE)
* uproszczenie klasyfikacji i zasad etykietowania wina, w tym zwłaszcza zniesienie zakazu podawania rocznika i odmiany winorośli w oznakowaniu win stołowych
Natomiast do końca 2013 roku ma być utrzymany system praw do sadzenia (ograniczenie sadzenia nowych winnic), którego zniesienie planowano pierwotnie na rok 2010.
Zaznaczmy tu, że ograniczenia te, podobnie jak dopłaty do karczowania
nie będą obowiązywać w Polsce.
W roku 2014 planuje się:
* zniesienie systemu praw do sadzenia i wszelkich ograniczeń w zakładaniu nowych winnic(ograniczenia takie mogą być zachowane w niektórych krajach w regionach produkcji win jakościowych)
* zniesienie dopłat do karczowania
Przedstawiamy projekt dyrektywy wprowadzającej reformy, które mają zastąpić obecnie obowiązujące rozporządzenie nr 1493/1999 o wspólnej organizacji rynku wina:
Wersja w języku
polskim,
angielskim,
niemieckim,
francuskim.
Na razie jest to tylko "ostateczna propozycja", która zanim stanie się obowiązującym prawem musi uzyskać akceptację Rady i Parlamentu Europejskiego. A już dziś wiadomo, że nie będzie to jednak łatwe, gdyż głosy krytyczne wobec tej propozycji są liczne, zwłaszcza wśród samych winiarzy.
Jeszcze tego samego dnia związek niemieckich winogrodników Deutsche Weinbauverband oraz potężna organizacja branżowa Forum der Deutschen Weinwirtschaft szczególnie krytycznie odniosły się do planowanego zakazu stosowania sacharozy. Wczoraj winiarzy poparł także federalny minister rolnictwa Horst Seehofer i zapewnił że niemiecki rząd będzie bronił ich interesów. Także w innych chłodniejszych krajach winiarskich coraz głośniej mówi się, że przedstawiona propozycja wyraźnie faworyzuje dużych producentów z południa Europy.
Na przełomie września i sierpnia odbędzie się spotkanie zespołu d.s. reformy rynku wina
W.Bosak
Więcej zobacz na stronach:
http://ec.europa.eu/polska/news/plewa_reforma-rynku-wina_pl.htm
http://ec.europa.eu/agriculture/capreform/wine/index_en.htm